Gródek part: DVA

Linkuje do Drevna: o tu kliknijcie! i przeczytajcie od deski do deski!

Prawie sie poryczalem czytając tą notke kurwa.
“na pewno ten tydzień był jednym z najlepszych w moim życiu :) nigdy nie zapomnę tych siedmiu dni spędzonych w jakże wyśmienitym gronie :)”
Zapamiętajcie. Kurczaki nie placza…

A nie mowilem?

Kliknij nizej.

Read more…

Dla Ani.

Tekst, który pokazuje moja cipkowatosc na calej linii. Czuje ze kiedy bede juz (pofantazjujmy troszke): piekny, slawny, popularny, bogaty bedziecie mnie nim szantażować. Ale mam to w dupie…

Read more…

Dzis typowej notki nie bedzie…

Goscinnie na blogu wystąpi….

My… faceci.

Notka długo leżała na blogu, przez chwile nie wiedziałem czy ją opublikować, przez chwile była chroniona haslem… az w koncu … jest….

Jakiś czas temu założyłem sobie konto na sympatii. Nie jako Tomcio samotnik, który szuka 40 letniej kobiety na spędzenie przyjemnego wieczoru we dwoje u niej w mieszkaniu, ale jako jakaś tam Andżelika. Dzień w dzień dostawałem 3 tony spamu jaka to Andżelika jest piękna, urocza, i inne bzdety. Były też propozycje spotkań, zwierzanie się, i wyznawanie miłości od pierwszego wejrzenia. Ehh… Ależ Ci ludzie są popierdoleni.

Jedni byli troszke bardziej kulturalni…

Inni zaś byli bezpośredni.

Oczywiście cel spotkania był zawsze taki sam. Tia, kawusia.

Współczuje wszystkim kobietom które miały okazje spotkać takich pojebów. Książe z bajki okazuje sie być nudnym, flegmatycznym, sepleniącym, śmierdzącym facetem. I co w takiej sytuacji ma zrobić biedna kobieta co?

Jeszcze niedawno panie szukały u mężczyzn bezpieczeństwa. Dziś wiele z nich przejmuje tę rolę tuląc do swoich silnych ramion swoich wybranków.
Kiedyś szukały przystojniaków, który dziś kojarzy sie z pedałem i idiotą.
Są jeszcze dresy, kozaki. Pierdolnie sobie taki tatuaż, przypakuje na siłowni, ostrzyże na łyso, odsłoni kark, zakupi fajne dresy a najprostszego zdania złożonego nie wypowie, a zdania proste (np. laskaaaa! dajże numer!!!!) wypowiada z tonem cfaniako-kozako-luzaka.

Na ulicy, czy szkole - kurwa gdzie nie spojrzycie takich przykładów jest od nasrania. Jak ciężko dzisiaj o takiego, który nie skończył edukacji na szkole gimnazjalnej, który traktuje życie poważnie, nie popisuje się ilością wypitego alkoholu, z szacunkiem podchodzi do kobiety, i nie zaciąga jej do łóżka na pierwszej randce (zdażają się oczywiscie idiotki które na takie zachowanie przystają - oczywiście znamy takie, i doceniamy to;)). Sam nie jestem kurwa jakimś chodzącym ideałem, ale jeśli mi sie chce żygać patrząc na niektórych facetów, to co muszą czuć kobiety?

Ciężkie jest życie dzisiejszej kobiety, która czuje się samotna bo nie chce wiązać się z idiotą. Są i takie które się wiążą - i nadal są samotne. Są z kimś kto powinien im być bliski - ale nie potrafi być.

No taką to notkę sobie refleksyjną sobie napisałem po ostatnich wydarzeniach, jakich byłem światkiem.

Edyta mówi że fajny wywiad jest z profesorem Bartoszewskim na tvn24 o tutaj

Kiedyś tam napisze notkę o przyjaciołach kobiety. Jakoś faceci przyjaciółek nie mają (bo po co? obejrzysz z taką mecz czy co?), zaś baby zawsze lecą do facetów szukając w nich osobistego Dalajlamy, nawet gdy są aktualnie z kimś w związku.
Przyjaciel kobiety prawie zawsze jest jej poprzednim albo następnym facetem.
Ciekawe, jak wielu z was się o tym przekonało?:*

Tyle. Lok powodzenia w szukaniu ośrodków na wakcje, i zarezerwuj od razu jakąś sensowną pogodę ;)

Edyta jeszcze raz mowi ze nastepna notka bedzie bardzo fajna ;)

Jest takie miejsce…

Ile to było, jakieś 3 dni temu kiedy były matury ustne z angielskiego. Było przed 8, kiedy szedłem przez osiedle i usłyszałem znajome głosy. Moi byli kumple (jeden wlasnie powrocil z anglii) siedzieli sobie na ławeczce. Pomyslalem sobie, że ładnie trzeba mieć nasrane we łbie, albo nie mieć naprawde nic do roboty, żeby w tak wczesnych godzinach porannych siedziec sobie na ławeczce.
Zagadałem do Matiego (to ten co wrocil z anglii), zapytałem jak mu sie żyje w tej jego krainie, która mlekiem i miodem płynie. Dowiedziałem się, że życie w anglii jest 100 razy lepsze niż w polsce, bo tam ma 25% zniżni na TV, i 10mb internet (Woooo Respect). Zapytałem jak z językiem, czy sobie radzi, odpowiedział, że tam gdzie pracuje nie potrzebny mu język. A gdzie pracuje? Kable skręca. Ot co. Koniec. Na tym kończy się to 100 razy lepsze życie.

O plany na przyszłość nie pytałem, bo wiedziałem że będą to dalej kable, lub coś równie interesującego. Noi nowy telefon, moze jakies jeansy, bluza, butki - oczywiscie te 100 razy lepsze ;-). Oczywiście w Anglii planuje zostać na stałe.

Kiedyś już poruszyłem na blogu temat Anglii, żeby nie było że tak bluzgam na tą anglie, to sam może chcialbym wyjechać na miesiąc do jakiejś roboty może nawet i te kable skręcać. No ale żeby na stałe kurwa mać!?

Przyznam się że moj byly kolega mnie rozśmieszył swoim rozumowaniem i swoim brakiem ambicji. Przekonywał mnie ile tych swoich funtów zarabia, jaki to ma zajebisty telefon, jeszcze raz jakie to zajebiste zycie ma i jakich chujowym krajem jest Polska. Niech siedzi sobie w tej swoiej anglii, do usranej śmierci siedzi przy tych kablach, i może kiedyś dorobi się tej swojej walizki pełnej funtów (w co wątpię).

Myśle ze jest on przykładem zwykłego nieudacznika, który myśli że jest kimś. Wrocił na chwile ‘pochwalić’ się zwoim życiem nam - zwyklym szarym ludziom. W Anglii jest tym samym czym dla nas ruscy czy rumuni.

Może, za pare lat znow na chwile wroci, zagadam do niego i usłysze tą samą odpowiedź: a z kablami robie, i tam ma 100 razy lepsze życie niż w polsce…

To nie koniec.

Nie pierwszej i nie ostatniej^^.

Ale jakoś i tak kurwa dziwnie… wyobrażacie sobie to?
Skończyło się wstawanie wcześnie rano,
Zamiast śmiać sie razem pół dnia będziemy kuć do matury… a co po maturze to sam nie wiem.

Jedyny pozytyw to może to, ze trochę kasy zaoszczędzimy… a sklepik szkolny straci najlepszych klientów.

Dużo tego by wypisywać za te 3 lata liceum…

Ciekawi mnie co teraz stanie się z wiecznie śmiejącymi się chłopakami i dziewczynami z 3fu.

Mam nadzieje, że chociaż z kilkoma z was utrzymam kontakt, i będziemy razem wspominać jakie to popierdole z nas były (Drewno przepraszam, to nie ja zsikałem się wtedy na Twoje łóżko).

Życzę wam też, zebyscie wszyscy zrobili karierę (oczywiście nie włażąc sobie nawzajem pod nogi ;) wybierajcie różne kierunki studiów xD). Mam nadzieje, ze za pare lat nie zobacze na naszej klasie pod waszymi nazwiskami: “Kraków/London”; “Nowa Huta/Dablin”; “Manchester/zmywak”.

Jak dla mnie to nie jest jeszcze koniec ;)

PS. Gdzie jedziemy na wakacje? :D

@ edyta mowi ze notka kupy sie nie trzyma i strasznie chaotyczna… Kurwa no tak sie pisze pod wplywem emocji psia krew jedna!.
@ edyta mowi ze Dziob napisał fajną notke, zajrzyjcie tam.

Tęskniliście skarbiątka?

Dawno nie pisałem. Stęskniłem się za wami kochanieńcy. Wybaczcie, ale jakos nie miałem czasu na pisanie, zresztą sami wiecie. Jakoś ostatnio w miarę dobrze udało mi się gospodarować czasem. 5 dni w tygodniu jestem zajęte, ale piątki wieczór, soboty od południa, i całe niedziele mam wolne.

Może zanim przejdę do konkretów dam wam coś na rozluźnienie: wykaż że wielomian W(x) ma jeden pierwiastek:
W(x) = x^3 - 3*x^2 +5

Przejdzmy do rzeczy.

Nie rozumiem was moi drodzy koledzy…

Zapewne pamiętacie notkę popierdolone (że tez musiałem ją usunąć!). Była ona o tych ziomkach co najchętniej kolczyki by sobie wsadzili w jelito grube. Poniektorzy z was nie zgodzili się ze mną, i mówili ze każdy ma prawo do własnego stylu…

No może prawie każdy. Wasze zdanie jest gówno warte. Krzyczycie, że popierdolone jest zwisanie paru kolorowych kłaczków z głowy. Ale zwisanie paru metalowych śrubek ze skóry już nie było? A może to już co innego niż ten wasz “własny styl” o którym wtedy mowiliscie?

Zachowujcie się dalej tak lojalnie. Zachowujcie się dalej skurwiele. Życzę wam, abyście się obracali w gronie samych takich ludzi - obłudników, ludzi pełnych nienawiści - jak wy.

Cieszę się, że obracam się w gronie przyjaciół, którzy nie są przyjaciółmi co najwyżej muchy w gównie.

PS. Zagadkę z poprzedniej notki rozkminiłem po jakichś 6 godzinach. Annie, Dziobowi, i całej rodzinie - zajęła ona 10 sekund. Jah Blezz.

Gierka.

Rozwiązanie tej zagadki zna już cała moja rodzina, Anna oraz Dziobek. Zapewne wy też już znacie odpowiedź, albo poznacie ją za kilkanaście sekund.

A Ja? Ta pierdolona gra zabiera mi cenne minuty, które moglbym poswięcic na sen. I wciąż nie wiem jaki jest haczyk!

Link

DLACZEGO KURWA 2!?XD

Przez żołądek…

Po przeczytaniu tej notki, zdobędziecie serce każdego mężczyzny, i każdej kobitki, Jak kto woli. A notka będzie krótka i treściwa;]

Read more…