Twoje życie jest do dupy.

Moje nie.

Nie moge. Nie moge, gdy kolejny raz na mej drodze spotykam wielkich nieszczesliwcow niezadowolonych z zycia. Ludzi, dla których ten świat jest zly, brudny, wszystko jest bezsensowne, pozbawione koloru, a szeroko pojęte życie jest po prostu do dupy, jak wibrator analany czy papier toaletowy.
Znacie to? Na każdym ale to dosłownie na każdym weselu przysiada się do was jaki pijany rzep (najczesciej to czyiś wujek
) i ględzi wam, ględzi o życiu, przemijaniu, o bardzo przepraszaniu, że jest nietrzezwy i tak dużo gada i żyga…
A zresztą co tam wesela. Co impreza i ktos sie schleje to krazy i krazy szukajac ofiary, na ramieniu ktorej zawiesi się i zacznie ględzic i ględzic…

I tak potrafią ględzić i ględzić, narzekać i ględzić i jak pisałem na początku narzekać na cały świat – jaki kolwiek by on nie byl i tak będą jojcyć…

Moj swiat jest inny. Jest cudowny, kocham ludzi, życie i ciesze się kazdym dniem mimo tego ze mam jeden telefon komorkowy, i jasny dezodorant.
Dlaczego tak wielu z was nie potrafi tak żyć?
Jeśli moj swiat nie jest do dupy, a wasz rzekomo jest, to moze czas wreszcie pojac, że tak naprawde to wy jesteście do niczego i lepiej by bylo, zeby was nie bylo.

Ciagle slysze te same problemy…

A w szkole mi źle…
…Kurwa, szkoła nie jest od tego, aby bylo w niej dobrze. Uczyć się kurwa, bo będziecie tak glupi jak rodzice, ktorzy wychowali debila.

A nienawidzę moich studiów…
A kto ci kazał na nie iść? Ty wybrałeś studia, ty zdecydowałeś się na taki kierunek. Mózgu wcześniej nie miałeś? To teraz przyzwyczajaj się albo zdychaj. Za głupotę trzeba płacić. Nie chce sie uczyć to do roboty, skręcać kable w Anglii chuj wie jak długo, nadal nie umieć języka (Pozdro kumple z osiedla!), i narzekac. Nie pasuje? To do nauki! Czas pokaze kto na czym lepiej wyszedl.

Moj chlopak jest %$#$#$^insynem!…
To z nim kurwa zerwij! Nigdy nie potrafiłem zrozumieć ludzi, którzy nie mają w sobie dosc siły, by zostawić nieperspektywicznych partnerów. Ten wielki strach przed samotnoscia to nic innego jak przyznanie się do wlasnej intelektualno-uczuciowej niepełnosprawności. Jednym z największych upodlen dla jednej i drugiej plci to posuwać lub być posuwaną przez kogoś, kto nam nie odpowiada.
Mało jest takich przypadków? Większość!

Najgorsze, że tacy wciąż chcą żyć i unieszczesliwiac swiat swoją obecnoscia. Po co? Dla kogo? Dla rodziny i przyjaciol? Oni sobie bez was poradza, nie jestescie niezastapieni, a jak nie wierzycie, to przejdzcie sie na cmentarz. Tam wszystkim kiedys wydawało sie, ze sa niezastapieni.

KAŻDY problem można łatwo rozwiązać.

Wskazesz takiemu mozliwość – nie skorzysta, bo nieszczesliwcy to zazwyczaj ludzie … glupi. Nie mają odwagi by coś zmienic w swoim życiu. Macie takich dookoła siebie, ba, kilku czytających ten tekst odnajdzie swe odbicie w nim. I co? I nic. Zamkniecie strone, otworzycie pornusy, i dalej będziecie ględzić i jojcyć…
Nic, absolutnie nic nie zrobicie, aby coś zmienić.
Popatrzcie sobie kiedyś na ludzi starych, na schorowanych, na tych bez nog, rak, z kolczykami w nosie, z brudem za uszami… czy gdzieś tam nizej (znam takich! pozdro kumple z osiedla!)
Spróbujcie wsrod nich dostrzec siebie za kilkadziesiat lat. Przecież was takze czeka starosc. Wtedy nie bedziecie już mogli się zabawiać, bzykać co popadnie, odkładać kase na przyszłość, miec dwa telefony komorkowe, szaleć do woli… Będzie za pozno.

Czy naprawdę warto marnować sobie życie na problemy?
Czy naprawde tak trudno zrozumieć, ze masz jedno zycie, z roku na rok jestes coraz starszym czlowiekiem, coraz bardziej ograniczanym przez wiek oraz zobowiazania

Kiedyś, całkiem niedawno pomyślałem sobie: mam jedno życie, muszę je przezyć jak najlepiej, uczciwie i efektywnie. Od dziś nikt ani nic nie będzie mi w tym przeszkadzało, a od problemów albo uciekne albo rozwiaze je w najprostszy mozliwy sposób.
I wiecie, że wciaz mi sie to udaje? Idę naprzod, studiuje, czasem jest ciezko – nawet bardzo ale daje rade. Nie narzekam, robie swoje, i głębokim śmiechem kwituję takich jak wy, ludzi z problemami i życiem do dupy.

~ by qrczaq on January 13, 2009.

2 Responses to “Twoje życie jest do dupy.”

  1. Wszystko fajnie, ale nie wziąłeś pod uwagę tego, że czasem ktoś nie wie co to znaczy być szczęśliwym.. To może trzeba go nauczyć a nie opierdalać? Skoro Twoje życie jest takie zajebiste.. A parafrazując autora notki

    “I nic. ZamknieSZ strone, otworzySZ pornusy, i dalej będzieSZ ględzić i jojcyć…”

    Bo tą notką właśnie jojcysz, ględzisz i pierdolisz od rzeczy

  2. no więc… Notka dość ostra i myślę, że nie do końca przemyślana, bo czyż nie prawdą jest to, że w naturze Polaka jest sobie po marudzić ?? ;>

Leave a Reply