Nasza klasa CD.

Tak sobie ostatnio myślałem przeglądając profile na nk, że cholernie ciężko jest być zauważonym w takim masywie uszytkofnikuff. Ale jest pare zasad, które pozwala nie czuć sie samotnym ani w towarzystwie, ani w tym masywie ludzi dodających co chwila nowe fotki.

Jedziemy, uczcie sie, abyscie nie popelniali bledow innych, uczcie sie byc tacy jak inni, uczcie sie byc na topie:

1. Przede wszystkim musicie mieć konto na naszej-klasie. Nie masz konta? Jesteś nikim.

2. Nieważne czy jesteś mężczyzną czy kobietą – załatw sobie drugą połówkę i szybko zróbcie dziecko, bo inaczej nikt w waszej galeii nie zostawi wam ani jednego komentarza.

3. Tuż po narodzeniu, jak tylko wyjdzie z tyłka, trzeba jego fotkę rzucić do galerii.

( I tu instrukcja dla odwiedzających. Widząc bobasa piszecie:

- jakie śliczne maleństwo

- oczka ma po mamie

- cudooooo!!!!!!

- a czyje to, czyje?:););););)

Nieważne, że ten śliczny bobas wygląda jak ten potwór z “Obcego” i patrzenie na niego dłużej niż przez 2 minuty kończy się tym, czym słuchanie Krawczyka. Wymiotami.)

4. Jeśli nie masz dziecka, a jesteś kobietą – wrzucasz swoje fotki. Nic się nie martw, choćbyś miała twarz Krystyny Feldman albo przybyło ci 100 kilogramów, ryzykujesz tylko komentarzem “ty się nic nie zmieniłaś!”. Tam prawdy prosto w oczy nikt ci nie powie.

5. Jeśli naprawdę sporo przytyłaś, ścięłaś się na “chłopaka” albo zwyczajnie jesteś brzydka, wrzucasz fotki sprzed 10 lat albo czarno-białe. Najlepiej mocno prześwietlone (ew Photoshop’ed – ale pewnie nie umiecie retuszować więc dajcie sobie spokuj).

6. Jeśli jesteś mężczyzną, a nie masz żony, lecisz po standardzie – fota z piwskiem, fota przy samochodzie, fota z fajna laską. Powyższe rekwizyty nie muszą być twoje. Niech tylko na takie wyglądają. Wystarczy dotknąć.

7. Jeśli masz żonę/męża, a nie macie dziecka, koniecznie wrzucacie fotki ze ślubu. Dodajesz podpis “ona jest całym momi światem” albo po prostu “kocham cię, skarbeczq”. W większości przypadków uroda waszych drugich połówek jest powodem do wstydu, ale i tym się nie przejmujcie. Każdy wam napisze, jaka to śliczna z was para, jak bardzo do siebie pasujecie i w ogóle to gdzie ty takiego przystojniaka znalazłaś.

8. Musisz mieć co najmniej stu pięćdziesięciu znajomych. Nie masz? Jesteś nikim, spierdalaj, nikt na Ciebie nie zwroci uwagi.

Niepisaną regułą wszystkich użytkowników portalu Nasza-Klasa jest opisywanie siebie jako najszczęśliwszych ludzi na ziemi. Pracujesz w Anglii na sraczach? Nieważne! Wal fotę pod Big Benem. Karierę robisz, a że masz pod górkę to nikogo nie powinno obchodzić.

Jeśli jesteś kurą domową, a życie osładzasz sobie lekami antydepresyjnymi, nie przejmuj się. Twoje koleżanki też nie mają lepiej, a niektóre mają przecież gorzej.

Jeśli jesteś sprzedawcą bezpośrednim, wal, że w marketingu robisz, wbij się koszulę, garnitur, strzel fotę i podpisz “w pracy”.

Nasza-Klasa jest cudownym miejscem, pięknych, wiecznie młodych i dozgonnie szczęśliwych ludzi.

Każdy jest tam piękny, nikt się nie zmienia, wszyscy się uwielbiają, spotykają, bzykają, cóż z tego, że już nie te ciała, nie ta sama radość życia i młodość, którą pamiętamy tylko ze zdjęć, na których sami siebie ledwo poznajemy.

Lubię to miejsce.

Uswiadamia mi jak to przejebane jest nie miec kasy. Uswiadamia mi ze jest jeszcze taki gatunek kobiet, od ktorych wskazane jest trzymac sie zdala. To takie ktore robią sobie zdjęcia, a na drugim planie jest obskurne mieszkanie z zaniedbanym dzieckiem na kanapie. To nic, że nie są już piękne, nic, ze są głupsze nawet od mojej szczoteczki do zębów.Trzeba się spieszyć je kochać, tak szybko się starzeją.

Fajna ta nasza-klasa, nie?

~ by qrczaq on April 23, 2009.

One Response to “Nasza klasa CD.”

  1. Po 1, Połowa z tego jest zawarta w filmiku, który to Drevno dodał do swojej notki o nk, po 2, myślę, że trochę przesadzasz, o ile nie pierdolisz. Po 3, jak Ci się nie podoba nk, to usuń konto XD

    I taka refleksja na temat nk.
    Nasza klasa jest jak telefon. Nie ważne czy komórkowy, czy stacjonarny. Gdy rozmawiasz możesz powiedzieć przez niego cokolwiek, nie ważne gdzie jesteś i co robisz – możesz skłamać, bo rozmówca i tak nie ma tego jak sprawdzić. Podobnie jest z nk. Jeśli ktoś nie mieszka blisko Ciebie, nie spotyka Cię, to nie musi wiedzieć, że jesteś spłukany czy bezrobotny. Wniosek: oby dwa “wynalazki” służą do kłamania. Jednak w przypadku nk, jest to dobre, bo chociaż na chwilę niektórym pozwala zapomnieć o codziennej szarości.

Leave a Reply