Kiedy powiem sobie dość
Zauwazylem ze w przeciagu paru miesiecy, z wiecznie usmiechnietego i optymistycznego Tomasza, któremu co sekunde wpadały do glowy pomysly typu: co tu dzis glupiego zrobic i nie robiac sobie przy tym krzywdy (co oczywiscie nie zawsze sie udawalo), zmienilem sie w zgoszkniałego, marudzącego, kryjącego wszystko co go wkurwia, ugabuga starego chuja.
Dlaczego tak jest? Pewnie dlatego, ze nie mam okazji robic cos, co sprawialo by mi chociaz najmniejszą radość.
Dlatego kurwa czas to zmienic.
Zapamietajcie glupie lebki, bo na przyszlosc nie bedzie zalowac. Wiem, ze wasze glowki są pelne pomyslow, ktorych nigdy nie realizujecie. Dlaczego? Odpowiedz jest prosta.
Bo jestescie pojebani.
Za pare lat bedzie marudzić, stekać, i wracac do tego, co sie nidgy nie wydażyło. Nigdy nie przestaniecie tęsknic za tym, czego nie mieliście odwagi powiedzieć, lub czego nie mieliście okazji zrobić.
Ta tęsknota nie zawsze dotyczy naszych pratnerow. Ona potrafi być równie bolesna, gdy widzimy tych, którzy nigdy nie poznali naszych uczuć, do których nie mieliście odwagi podejść na przerwie, obozie, kolonii, do tych, z którymi spędzaliście cudowne wakacyjne chwile, ale nie było w nas zbyt wiele odwagi, by nazwać po imieniu to co przecież już miało imię. Zabrakło jednego słowa, jednego gestu, czynu, jednego spojrzenia -czegokolwiek.
Wiem, ze wielu z was zna takie osoby, do których chcielibyście zagadac,i opowiedzieć im o życiu, którego nigdy nie mieliście.
Wspomnieć chwile, których nie przeżyliście. Pośmiać się z tego, co dawniej mogło was śmieszyć. Przymknąć oko na to, co mogło was dzielić.
Chcielibyście powiedzieć:
- Pamiętasz? Byliśmy…
STOP!
Ale to się nigdy nie wydarzyło.
Tego życia nigdy nie było i pozostając wciąż głupimi, wolimy ukrywać je w milczeniu. Dobrze jest zapalić światło, ale wygodniej przeklinać ciemność. Rozumiecie?
Dlatego, dzialajcie, robcie coś, a noz, przypadkiem spotkacie tą jedną. Albo podejdzcie na przystanku autobusowym do tej, co sie do was smiesznie usmiecha. Wtedy mozliwe ze za pare lat nie bedziecie zalowac, ze nie podeszliscie…
Tylko budzac sie obok niej powiecie sobie: “co by bylo gdybym nie podszedł?;)”
Pozdro. Do roboty.;]

Wygląda trochę jak notka dedykowana. Mam nadzieje, że nie mnie… XD Pozdro XD
dziob said this on June 13, 2009 at 1:09 am
skad…:D
qrczaq said this on June 13, 2009 at 5:41 am
ssij. XD
dziob said this on June 13, 2009 at 9:23 pm
No no no… bardzo fajna notka Ci wyszła ;D Szkoda, że to niestety nie będzie łatwe, a wręcz będzie zupełnie niemożliwe do zrobienia w niektórych przypadkach
Gumior said this on June 15, 2009 at 5:40 pm
A ja już pisałem o tym na swoim blogu. Szczęśliwie troszkę zmieniłem swoje życie i właśnie próbuję robić to co napisałeś..
http://i44.tinypic.com/29bbift.jpg
To jest ogólnie temat rzeka, ale myślę, że tu nie ma co gadać tylko brać się do działania..
raFFcio said this on June 16, 2009 at 3:02 pm