RSS

Czego nie wiecie o zazdrości?

23 May

Głupsi od smyczy mego kota jesteście, gdy widzę jak wyglądają wasze obecne związki. W sumie co ja wam dziwię…
ale do rzeczy przejdźmy, bo się ściemnia.
W kompletne osłupienie wprawiacie mnie, gdy dowiedziałem się, że wam zazdrość jest potrzebna.
Bo odrobinka zazdrości pomaga scalić związek, upewnia nas, że partnerowi wciąż zależy, chroni przed rutyną, daje nutkę niepewności, dobrze działa na nasze samopoczucie, porost włosów i jędrność piersi… aż właściwie nie znalazłem ani jednej osoby, która by mi powiedziała: won z zazdrością.

Przyczyną każdej zazdrości jest niepewność. A kim są osoby niepewne własnej wartości?
Wiem, głupie pytanie, bo każdy wie, że to wy jesteście osobami niepewnymi własnej wartości i doskonale zdaję sobie sprawę, że w tym momencie mówię niejako do ściany. Żyjecie w innym świecie.
Dlatego opowiem wam o moim – ważne – teraźniejszym świecie.

Nie będę zazdrosny o moją przyszłą partnerkę.
Ta mądry polak po szkodzie, ale wiem będę (prawie:D) najlepszym, co spotkały w swoim życiu. Bo czuję się mocny i w kuchni i w gębie i w łóżku. Facetowi więcej nie trzeba, aby sprowadzić kobietę do parteru. To mój taki martwy, jednak doskonały przepis, bo ja nie gustuje w słabych kobietach, nie biorę tych porzucanych przez innych, bo czułbym się podle mając kobietę, którą inny facet uznał za bezwartościową. Nie biorę też tych, które są po przejściach, bo dostaję drgawek słysząc użalającą się kobietę, która “boi się wejść w nowy związek” albo “nie wiem czy komukolwiek jeszcze zaufam”.


Nie mylicie się twierdząc, że zazdrość jest potrzebna w związkach
, bo w waszych jest potrzebna.
Ale ci lepsi od was jej nie potrzebują i rozumiejąc jej złudność.

  • Naprawdę sądzicie, że zazdrość partnera utwierdzi was w przekonaniu, że on wciąż kocha? Być zazdrosnym można nie tylko o kobietę, ale o kumpla, koleżankę, psa i każdą rzecz.  To potrzeba upewnienia się, że to, co uznajemy za naszą własność, wciąż należy do nas. I nie ma to nic wspólnego z miłością. Zazdrość jest innym określeniem na egoizm.
  • Naprawdę sądzicie, że zazdrość może zbliżać, scalać związek, oddalać go od popadnięcia w rutynę? W takim razie na wątłych fundamentach budujecie swoje związki, skoro dopiero poczucie stanu zagrożenia chroni je przed rozpadem.
  • Zarówno zazdrość jak i jej potrzeba wynika z ograniczonego zaufania do partnera. I zgoda. Ja też nie jestem za tym, aby bezgranicznie ufać. Ale będę ufał kobiecie, której powiem, że kocham. Wy szastacie tym słowem na lewo i prawo, kochacie także tych, do których czujecie zazdrość. Żałośnie bezwartościowa jest taka miłość, ale nie mnie ją definiować, w końcu pisałem kiedyś o ideałach, że każdy definiuje swoje – to podobnie jest z miłością. Co nie zmienia faktu, że niektórzy z was wciąż są idiotami.


Wiem, że łatwo mi się wymądrzać,
bo wszystko to, co piszę opieram na doświadczeniach świata, który jest wam obcy i wiem, że nikogo z was nie zmienię.

Przeczytacie ten tekst, po czym wrócicie do własnego życia, własnych związków, jak byliście tak pozostaniecie mniej lub bardziej zazdrośni o własnych partnerów i choćbym was pałą bił po ryju, to nie zmienicie się, bo mimo wszystko jest wam dobrze z waszymi ułomnościami.
Ale myślę sobie, że znajdzie się kilka osób, które po przeczytaniu tego tekstu, spojrzą krytycznie na siebie i swój związek i w końcu zastanowią się, czy właśnie taki sobie wymarzyli, czy czują się bezpiecznie i komfortowo ze swoimi partnerami. I może zdecydują się przerwać coś, co jest lub zmierza ku toksyczności, nawet jeśli ceną jaką przyjdzie im zapłacić, będzie samotność. A wszyscy wiemy, że platonicznie będziecie kochać Tomaszka :)

 

About qrczaq

18 letni uczen, zamieszkały w nowej hucie. Grafik amator. Blog nie cieszy sie moze wielka popularnoscia, puki co czytuje go mala grupka znajomych, co wlasciwie mi odpowiada. Jesli czujesz wewnetrzna potrzebe skontakotowania sie ze mna, mozesz to uczynic uzywajac GG lub majlowo.
7 Comments

Posted by on May 23, 2010 in Uncategorized

 

7 Responses to Czego nie wiecie o zazdrości?

  1. magda

    May 23, 2010 at 3:39 pm

    “nie ma miłości, bez zazdrości” jak ktoś tam śpiewał. Zazdrość nawet w niewielkiej ilości ale jest potrzebna. I sądzę, że sam jak byłbyś w związku chciałbyś tego by Ona chociaż czasami była o Ciebie zazdrosna.
    pozdrawiam słonecznie.

     
  2. dziob

    May 23, 2010 at 9:31 pm

    Teraz to wyślij moim koleżanką ze szkoły, a one może pokażą to swoim chłopą :D

     
  3. raFFcio

    May 25, 2010 at 10:09 pm

    W gębie to może i mocny jesteś, w łóżku (teraz) to chyba w robótkach ręcznych (—>po co się tak przechwalasz? nie rozumiem), skoro jak na razie czekasz i szukasz powiedzmy. A chopie, weź się ogarnij, nie pisz, że mądry po szkodzie bo jak przyjdzie co do czego to się pewnie okaże, że się nic nie zmieniłeś. A ja kojarzę raczej Ciebie jako wzór zazdrości wszelkich, nie wiem tylko czy to tylko Ty byłeś zazdrosny, czy Ciebie to również spotkało. Takie bajdurzenie ogólnie tu widzę. Weź najpierw krytycznie spójrz na siebie, ale tak naprawdę, a nie wyżywaj się tak tutaj na nie wiadomo kim lub czym. Da Ci to cokolwiek? A jeśli chcesz się przypodobać jakiejś białogłowej, to nie tędy droga synu, bo nawet jeśli, to mówisz, że takiej tępej to nie chcesz.
    A jeśli już niby spojrzałeś, to ja się pytam, no pytam się. Kiedy będzie jakaś “poprawa” według Ciebie…?

     
  4. Tomasz

    May 26, 2010 at 12:24 am

    Raaaafcio :) namieszałeś w swoim komentarzu strasznie.
    Proponuje abyś się przeszedł do księgarni, i zakupił najnowsze wydanie “Przecinek – wymagająca kochanka WYMAGAJACA najwyższej sprawności”.
    Żarty żartami, ale czemu czepiasz się mojego łóżka skoro nigdy w nim nie byłeś? Ale najpierw, zapraszam do kuchni ;]
    Mówisz że się chwalę? Może raczej wyśmiewam głupotę?

    Nie rozumiem też czemu czepiasz się przeszłości. To trochę tak jak ja bym napisał: a Ty jak miałeś 3 lata robiłeś kupę w gacie! Ot to, człowiek kiedyś zrobił kupe w spodnie i swiat ma do niego pretensje, i może jeszcze wmawia, że wciąż ją robi? heh

    I jeszcze postaram sie zripostować koncowke tego co napsiales tato – bo naprawde mi sie to podoba :)
    Zastanawiam sie po ktorej stronie jestes. Po tej, ktora interesuje sie zyciem innych, nawet jesli inni mają wasze życie w czterech literach czy po tej stronie, która cierpliwie przyjmuje na klatę to co ja?
    Dlaczego tak bardzo upraszczasz moje rozumowanie, gnoisz, i “dobrotliwie” wyjaśniasz, dlaczego postępuję źle?
    Ja Cie do niczego nie namawiam, a jeśli chodzi o mnie, co robie… to chyba się nie dowiesz :) chyba że wyskoczymy kiedys na piwko ;]

     
  5. raFFcio

    May 26, 2010 at 9:54 am

    Faktycznie namieszałem.. Strasznie zmęczony byłem. Ja myślę, że ja nie mam Cię co pouczać, ani oceniać. Widzę tylko, że się przechwalasz wieloma rzeczami niby, a zastanawiam się po co.. A druga sprawa: uważam, że o pewnych aspektach przeszłości zapominać nie należy.

     
  6. Tomasz

    May 26, 2010 at 10:57 am

    Jak napisałem, nie przechwalam się.
    i WCALE nie zapomniałem, jak 18 lat temu też robilem w spodnie;]

     
  7. raFFcio

    June 4, 2010 at 10:41 pm

     

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Connecting to %s

 
Follow

Get every new post delivered to your Inbox.