Kluczowe pytanie na dzis.
Dziś jest ten dzień, który skłania do refleksji, do tego aby przemyśleć swoje życie, zatrzymać się na chwilę… i pomyśleć o wielkim człowieku, którego rocznica śmierci wypada właśnie dziś – trudno o tym nie wiedzieć gdyż:


Kluczowe pytanie na dzis.
Dziś jest ten dzień, który skłania do refleksji, do tego aby przemyśleć swoje życie, zatrzymać się na chwilę… i pomyśleć o wielkim człowieku, którego rocznica śmierci wypada właśnie dziś – trudno o tym nie wiedzieć gdyż:

Dawno to bylo. Wracałem z uczelni. Zimno było jak cholera i o niczym innym nie marzyłem jak dostac się do ciepłego domu i w koncu zjeść poządny obiad. W rece mialem jeszcze jakiegos taniego kebaba kupionego na miasteczku. Chyba nie był on pierwszej swierzości, bo srałem po nim chyba 3 dni, ale czegoż sie spodziewać mialem…
Zbliżając się do przystanku na czarnowiejskiej zobaczylem jakiegś czerwonego pajaca, z makulaturą na łapie. Koleś metro rozdawał, widac było ze mu te gezetki nie schodzą, bo od cholery ich mial jeszcze, a rece przybraly kolor lekko fioletowy z zimna. Pomyslalem sobie:
Kurwa mac, jak bardzo trzeba mieć nasrane we łbie, zeby stac za pare groszy i marznac… I to jeszcze rozdawac tak chujowa gazete…
Chuj wezme pare – pomyslalem – koles krocej bedzie stac.
-Daj pan pare tych gazetek… – powiedzialem
Jakiego kurwa mać zaliczyłem zonka gdy zobaczylem mojego starego ziomka z osiedla…
Nie widzialem go dobre pare lat. Pamietam jak kiedys wypilem z nim jedno z pierwszych piw na lawce. Ja po jednym fruwalem. On obalil wtedy 3 puszki i nadal dobrze sie trzymał (!). Pamietam jak kiedys towarzyszylem mu jak palil jointy. Mowil mi jak to kiedyś kariere zrobi, ze bedzie grać w jakims klubie. Tez mialem takie marzenia. Wierzylem kiedys w jego slowa, bo grał naprawde dobrze. Ogolnie byl spoko. Jak chodzilismy razem na boisko, to jak juz schodzilismy to on zostawal i grał. Sam. Dawał sobie 5 lat na dostanie sie do dobrego klubu.
Cześć Tomek! – wykrzyknal.
Smutno mi sie zrobilo jak chuj. Mało było w nim dawnego Piotrka. Wychudzony, nieogolony, rozczochrane wlosy, tanie spodnie. Zostało w nim to naiwne spojrzenie wiecznego dziecka, ktore kiedyś sobie wymarzylo, ze zrobi wielka kariere. Wydaje mi sie, że nie cieszy na moj widok. Było mu wstyd. Zapytał mnie co robie w tych okolicach.
- No wiesz… ja tu studiuje. Jak widzisz jakos sobie radze. (Widzilaem ze nie bardzo skupia sie na tym co mowie. Gapil sie na moją rękę)
- Chcesz kebaba Piotrek?
- Nie wkurwiaj mnie Tomek… głodem nie przymeram. Co ty myślisz, że co…?
- Myśle, że jakbys nie przymierał glodem, to w takie zimno nie wyszedłbyś z domu w dziurawych cienkich adidasach i obdartych spodniach, i nie dorabial bys na tych gazetkach. Daj mi ich pare w koncu.
- Na zycie mi starcza jak widzisz. Nie lituj sie nade mna.
- Gdzie mieszkasz w ogole? Uczysz sie czegos czy cos?
- Tu i tam pomieszkuje. Daję rade, wyluzuj. Na nauke nie mam czasu…Trenuje czasem…
wkurwilem sie. przerwalem.
- Jak już dorosniesz i zrozumiesz, że kariery na kopaniu nie zrobisz, (chyba ze na kopaniu rowow.) to napisz do mnie.
- Nie mam telefonu, ale nawet gdyby to i tak już się pewnie nie zobaczymy. W Polskę jadę. Dorobie trochę, potem może Anglia. Trza mieć marzenia.
- Trza umieć je realizować?
- Kiedyś nadejdzie dzień, że przeczytasz o mnie w gazetach. Ja w to wierzę.
- Ja także w to wierzę. Rubryki z nekrologami pełne są ludzi, którzy całe życie gonili marzenia.
Rozeszlismy sie. Wsiadłem w 139.
Coś mi mówi, że już nigdy nie spotkam Piotrka. A szkoda, bo to barwna postac, jeszcze głupsza Pudysza
Pamiętam jak pare lat temu siedziałem z kumplami z osiedla na ławkach po pare godzin. Mowili, jak to, chcieli być pisarzami, poetami, muzykami, piłkarzami, milionerami, spawaczami, alfonsami…
Minelo juz sporo czasu. Znajomosci z osiedla sie rozpadly. Ale wiadomości do mnie docierają. Nie slysze aby ktorykolwiek zrobiłl kariere, albo robil cos realnego w tym kierunku. Co jakiś czas słyszę, że jeden siedzi w Niemczech, drugi w Anglii, trzeci w Irlandii. Kiedys popelnili blad, kiedys nie pojmowali, ze marzenia nie moga być sposobem na zycie, nie moga zamydlac nam rzeczywistosci i powinny isc rownolegle z rzeczywistoscią. Skonczyc podstawowke, skonczyc liceum, isc na studia, zdobyć prace. To wszystko mozna robic żyjac w zgodzie z nawet najbardziej nierealnymi marzeniami.
Kazdy z was zna takich Piotrusiow, i w wielu z was wciaz siedzi taki Piotrek…
Jak pewnie wielu zauwazylo czy tez nie bo maja to w dupie… to sesja jest.
Co u mnie sie w tym czasie dzieje? W sumie ucze sie.
Na dzien dzisiejszy wygrywam z sesją AGHowską jakies 3:0. Z faktu ze nie ma szans zebym stracil juz 12 ECTSów => jestem na 2gim semestrze EiT.
Co do egzaminów… hehe okazuje sie ze fizyka wcale nie jest taka trudna jak się ją zrozumie.
Puki co nie mam na nic czasu;] ostatni egzamin w sobote:]
Tyle, uczcie sie bo skonczycie jak… wiecie kto. papa =*
Dzis będzie temat na blogu ktorego jeszcze nie poruszałem. Przyjżyjcie się dokładnie:

Tak to juz jest jak jest sie zyciową dupą i nawet palcem do dupy sie trafic nie umie. Pokaze wam, szybko ladnie ukraść pomysł na logo. Bo o inspiracji nie ma tu mowy.
Pomysl:

Zamieniamy S na K. Już. A że dupy z nas, a nie graficy to i tak nie wychodzi nam to tak ładnie, jak oryginalne logo. Gradient za K jest tak nie wyraźny jak synek z reklamy rutinoscorbinu.
Pomysł 2.

Krój czcionki zrzynamy z popularnego serwisu i zamieniamy pogrubienie. Prawda że proste?
Pomysł 3.

Faviconki. Kółko -> Kwadrat.
Zatem do roboty! krasc podrabiac i zarabiac pieniadze!
Tomaszek powinien sie sklonować (dwoch takich samych harabaszy to za malo?). Klony Tomaszka To (KTT) :
- TOMASZEK szlifujacy swoje zdolnosci graficzno-muzyczno-sportowe
- TOMASZEK czytacz czasopism, ogladacz faktow i takich tam
- TOMASZEK szukacz nowosci
- TOMASZEK pirat, sciagacz torrentow
- TOMASZEK sciagacz filmow i zarazem ich widz (dziesiatki filmow sciagnietych lecz nieobejrzanych…)
- TOMASZEK poszukiwacz nowych trendow muzycznych, sciągacz muzy i sluchacz zarazem (…)
- TOMASZEK sortownik tego co sciagnal
- TOMASZEK zarabiacz piniedzy
- TOMASZEK dyrektor wielkiego koncernu
- TOMASZEK w centrum zycia towarzyskiego
- TOMASZEK najpopularniejsza osoba na pudelku
- TOMASZkoumilacz
- TOMASZEK demon seksu (wykonane!;>)
Skad na to wszystko brac czas? Rezygnować? Z czego do kurwy? Mlody jestem, pelen energii i już mam rezygnowac? Ale zaraz, przecież całe życie to nieustanne wybory i kompromisy. I z tej oto okazji, zeby miec jeszcze wiecej nieprzesluchanego, nieobejrzanego, nieposortowanego stosu plikow znow zapuszczam na noc torrenta. moze w wakacje se wszystko obejrze. Moze tez jak znajde chwile wolnego w wakacje, wyskocze z wami na miasto?
Pozdro;]
Malo brakowalo a zapomnial bym o tym miejscu!:) A pierdolne se notke wieczorem, moja piaskonica, wolno mi! Zachacze troche o temat studiow, nowych znajomosci, i moze troche o babach bedzie. Moze troche z szydera bedzie, ale napewno tez troche sentymentalnie. Kolo 21 powinno sie tu cos pojawic.
Swoja droga obiecalem sobie ze bede tu cos skrobac reklularnie. Obiacalem sobie tez zmienic wyglad tego miejsca… Szkoda ze skladalem sobie ta obietnice dobre pare tygodni temu… Weż tu czlowiecze sie zmobilizuj:D
… spać nie moge. gofzina 1:52 dokladnie na osi, jutro o 8 majca… no nie ciekawie:)
Na wykopie jakos nie specjalnie ciekawie jest, na gadu… odziwo Drevniaka nie ma. A zawsze byl:D
coz mi pozostaje… pudelka czytac nie bede bo jest zapewne tak samo interesujacy jak wykop;]
A pobuszuje po necie…
Mesajaha znacie? Nie? to poznajcie:
Pa
wywiadzik tam macie, i w ogole takie. Wiem że nie klikniecie, obrazek podalem tylko po to bo glupio by bylo jakby notka az tak krotka byla. Jak byscie jednak klikneli, to z torrenta jakiegos czy peba sobie plutke jego zassajcie. No to tyle:] dochodzi druga-zero-zero cale 3,5h snu przedemna:)
Praca w charakterze meskiej dziwki była dla mnie zbyt meczaca i pochlaniała zbyt wiele godzin. Zimno jak cholera, a jak padał deszcz to chodziłem w mokrych skarpetkach, dupa ciagle bolala… Nie, to nie dla mnie. Postanowiłem przekwalifikować się… i zostać studentem:)
Ma to swoje plusy i minusy. Od tygodnia mam zaszczyt studiowac na jednym z najlepszych wydziałów aghu. Cool!. Mam tez zaszczyt poznawać nowych ludzi… tzw. “sweterków”. Nie wiecie kto to sweterki? Na wykładach uważają że wszelkie rozumy pozjadali, ich jedyną rozrywką to gra w brydża ewentualnie zagłębianie się w literaturę naukową. O mitycznym i tajemniczym osobniku – “Kobiecie” slyszeli tylko z legend. Na oczy takiej chyba nigdy nie widzieli- bo jak mieli widzieć? Na EiT na 250 studentow z 30-40 dziewczyn moze sie znajdzie. Nie w mojej grupie:) Postanowilem że dłuższa znajomość z nimi nie ma sensu – jeszcze by mnie zarazili swoim sfeterkowym stylem bycia i reszte zycia spędził bym w zaciszu swojego domu przed kompem.
Już powoli popadałem w depresje, polaczoną z biegunką i innymi takimi nie przyjemnymi zeczami. Czyzby studenckie zycie bylo mitem? Na pomoc przyszła mi Anna i reszta bandy z OŚa i jakichś innych podżędnych (
) kierunków. Jakiś budowniczy podobno byl i jakis elektryk… Chuj. Tak czy siak czuje ze wiekszość czasu bedziemy z Anna spedzac z jej OŚką, niż mojim EiTem. Chyba, że zapragniecie brydża.
Chodzą słuchy że Drevna udalo sie wyciagnac na piwo. Bylem w szoku, Drevno tez byl – w tak duzym ze az sie rozchorowal;)
Chodza tez sluchy ze Dariusza jakies WChUJe porwaly bo… dawno z nim nie gadalem chyba:D
Notka bedzie… w najblizszym czasie;] pozdro;]